Dowcipy - Baca
- Baco, macie takiego małego pieska i wieszacie na furtce napis: "Uwaga pies!"?
- A bo mi go już 3 razy zdeptali...
Turysta spotyka bacę i pyta:
- Baco, mogę przejść przez waszą łąkę? Muszę zdążyć na pociąg o 10:40.
- A idźcie, idźcie. A jak spotkocie mojigo psa, to i na tyn ło 9:15 zdązycie!
Turysta wybrał się w góry. Po drodze zatrzymał się przy studni. Widniał na niej napis: STUDNIA BEZ DNA. Turysta wrzucił kamień i nasłuchuje... Nic. Wrzucił większy kamień... Nic. Wrzucił taki duży kamień, nasłuchuje... Nic. Nagle do studni wskoczyła koza. Zdziwił się wielce, ale ruszył dalej w góry. Wracając napotkał bacę przy studni. Baca pyta:
- Panocku nie widzieliście mojej kozy?
- Widziałem, wskoczyła do studni.
- Jak to wskoczyła, jak była do takiego wielkiego kamienia uwiązana?!
Turyści zatrzymują Bacę i pytają:
– Baco, zajdziemy za godzinę do Poronina?
– Nie zajdziecie.
– A za dwie godziny?
– Nie zajdziecie.
– A za ile zajdziemy?
– Nigdy nie zajdziecie, bo idziecie w złom stronę...
Turysta spotyka bacę i pyta:
- Baco, mogę przejść przez waszą łąkę? Chce zdążyć na pociąg o 10:40.
- Idźcie, idźcie, a jak spotkacie mojego psa, to i na ten o 9:15 zdążycie...
- Baco, macie takiego małego pieska i wieszacie na furtce napis: "Uwaga pies!"?
- A bo mi go już 3 razy zdeptali...
Turysta w Zakopanem wchodzi do baru, siada przy barze i pyta:
- Barman, co polecisz do picia?
Barman na to:
- Ano, panocku drink "Góra cy"!
Turysta:
- Jak to "Góra cy"?!
Barman:
- Widzicie, bierzemy sklanecke wina... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Później bierzemy sklanecke piwa... no dwie... góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki... dwie... no góra cy i wlewamy to do tego samego garnecka. Na koniec bierzemy sklanecke koniacku... no dwie... góra cy i wlewamy do garnka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając grzejemy cas jakiś. Później nalewamy i pijemy sklanecke... dwie... no góra cy. Po wypiciu wstajemy... robimy krocek... dwa... no góra cy...
Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie.
- Oskarżony twierdzi, ze uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą?
- Ano tak - zgadza się góral.
- I od tego ciosu gazetą poszkodowany doznał wstrząsu mózgu?
- Skoro tak doktor powiedział...
- W takim razie co było w gazecie?
- Nie wiem, nie czytałem...
Bacowa budzi swojego męża w środku nocy.
- Anto, pchła mi chodzi po plecach, złap ją i zabij.
- Zapal światło - doradza zaspany baca. - Jak cię zobaczy, to sama zdechnie ze strachu...
Baca był świadkiem wypadku samochodowego: poldek walnął w drzewo. Przesłuchuje go gliniarz:
- Baco jak to było?
Na to baca:
- Panocku widzicie to drzewo?
- Widzę.
- A oni nie widzieli...
– Baco, macie takiego małego pieska i wieszacie na furtce napis: „Uwaga Pies”?
– A bo mi go już 3 razy zdeptali...
– Baco, macie takiego małego pieska i wieszacie na furtce napis: „Uwaga Pies”?
– A bo mi go już 3 razy zdeptali...
Siedzi baca nad urwiskiem i mówi:
- 120, 120, 120.
Nagle podchodzi do niego turysta i pyta:
- Co liczysz, baco?
A baca go hyc do tej przepaści i mówi:
- 121, 121, 121...
Turyści zatrzymują Bacę i pytają:
– Baco, zajdziemy za godzinę do Poronina?
– Nie zajdziecie.
– A za dwie godziny?
– Nie zajdziecie.
– A za ile zajdziemy?
– Nigdy nie zajdziecie.
– A to dlaczego?
– Bo idziecie w przeciwną stronę.
Wchodzi baca do sklepu i nie zamyko drzwi.
— Baco, drzwi w domu nie macie? - krzyczy ekspedientka.
— Mom, i takom cholere jak wy, tyz mom!
Idzie se baca i ciągnie na sznurku zegarek.
Przechodzący turysta pyto zdziwiony:
– A co to baco, zegarek na sznurku ciągniecie?
– Jo go wreszcie nauczym chodzić!
- Baco, a co trzeba zrobić, jak się w górach spotka głodnego niedźwiedzia?
- Nic nie musita robić, on już syćko za wos zrobi...
- Baco, macie w waszej miejscowości jakieś atrakcje dla turystów?
- Mieli my, ale niedawno wyszła za mąż.
- Baco, czy pokażecie nam Giewont? - pytajom turyści.
- Ja. Widzita tom pirwszom górke?
- Tak.
- To nie je Giewont. A widzita tom drugom górke?
- Tak.
- To tyz nie je Giewont. A widzita tom trzeciom górke?
- Nie.
- To je Giewont.
Baca był świadkiem wypadku samochodowego. Przesłuchuje go policjant:
- Baco jak to było?
Na to baca:
- Panocku widzicie to drzewo?
- Widzę.
- A łoni go nie widzieli...
Wkrótce w regionie
-
TrwaTydzień Kobiet „U KOSSAKÓW”
-
Dzisiaj o 10:00Obchody 85. rocznicy pierwszego zrzutu "Cichociemnych"
-
TrwaKawa z adwokatem
-
14-03-2026 17:00Koncert z okazji Dnia Kobiet: Jacek Silski
-
28-03-2026 9:00Szkolenie dla pszczelarzy: Choroby pszczół miodnych.
-
TrwaDyskusja: Po Komfortocenie. Co to znaczy dla Cieszyna?
-
TrwaO czarujących kobietach 20-lecia
-
TrwaEwolucja Prędkości
-
TrwaEwolucja Prędkości
-
TrwaDzień Kobiet - Ta "Ona" Sztuka
-
TrwaJaworzańska międzypokoleniowa siła kobiet
-
TrwaWernisaż: Jaworzańska międzypokoleniowa siła kobiet
-
TrwaMarzenia
-
TrwaWernisaż: Marzenia
-
TrwaStara Panna i kot. Stand up w wykonaniu Małgosi Pikus
-
TrwaPokaz spektaklu muzycznego „Ten czas - 90's girls”
-
TrwaAdam Bałdych European Quartet
-
Jutro o 9:00Cieszyński parkrun 2026
-
Jutro o 10:00Kobiecy Glow
-
Jutro o 10:00II Bieg z okazji Dnia Kobiet "Zabiegana Kobieta"
-
Jutro o 11:00Kino małego widza: Przytulasie
-
Jutro o 16:00Warsztaty dla rodziców nastolatków
-
Jutro o 17:00Dzień Kobiet
-
Jutro o 19:00Duet Pala & Czech
-
Jutro o 19:00Maciej Maleńczuk
-
8-03-2026 16:00O co biega
-
8-03-2026 16:00Całuję Twoją dłoń, Madame
-
8-03-2026 17:00Świętuj Dzień Kobiet z nami w Stodole! Zespół Daria & Wojtek...
-
8-03-2026 17:00NARZECZONY MOJEJ ŻONY
-
8-03-2026 17:00Czarujące kobiety Kossaków
33